Jak nowoczesne technologie wpływają na rozwój dzieci?

Jak nowoczesne technologie wpływają na rozwój dzieci?

Współcześnie żyjemy w czasach ery technologii. Wszystko praktycznie jest w stanie zastąpić człowieka bądź komfortowo mu umożliwić wykonanie jakiejś czynności, powodując, że coraz rzadziej potrzebujemy do użycia nasze szare komórki. Obecnie dzieci zamiast biegać po podwórku spędzają czas przed ekranem laptopa, smartfona czy tableta.

Dzieci a ich kontakt z technologią

Badania z 2010 roku pokazały, że dzieci w wieku wczesnoszkolnym spędzają średnio 7,5 godzin dziennie. W dzisiejszych czasach ¾ dzieci posiada w swych pokojach telewizor, a w połowie rodzin z krajów zachodnich telewizor idzie od rana do nocy. Większość dzieci szkolnych jest w posiadaniu własnego smartfona. Dziś widok rodziny siedzącej przy stole, spożywającej wspólnie domowy posiłek należy do rzadkości. Obecnie obiad spożywa się z pudełek przed ekranem telewizora.

Na dzieci dynamicznie rozwijające się wpływ technologii często prowadzi do zaburzeń psychicznych i fizycznych, które do końca są jeszcze niezbadane. Zresztą potwierdziła to pandemia i nauczanie w trybie zdalnym. Ponadto coraz częściej diagnozuje się u dzieci autyzm, zaburzenia koordynacji, opóźnienia rozwojowe, problemy z mową, trudności w uczeniu się, problemy z przetwarzaniem sensorycznym, liczne lęki czy zaburzenia snu. Technologia inaczej wpływa na mózgi dzieci, nie uczy skupienia i pomysłowości, a bardziej skupia się na błyskawicznym i pobieżnym skanowaniu informacji.

Jak nowoczesne technologie wpływają na rozwój dzieci?

Wpływ technologii na dzieci

Dzieci mające zbyt duży kontakt z technologiami charakteryzując się brakiem kreatywności, ponieważ w Internecie wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Dzieci te są mniej ciekawe i nie posiadają żadnych pasji, nie ma w nich żadnej chęci do odkrywania i uczenia się. Technologia zabiera dzieciom cierpliwość, gdyż w sieci wszystko dostępne jest po jednym kliknięciu. Do kolejnych konsekwencji zaliczyć można brak ruchu fizycznego, słabsze wyniki w szkole czy gorsze relacje z rówieśnikami i innymi ludźmi.

Nie chodzi o to, by dziecku zabierać tę możliwość korzystania z technologii i tworzyć z niego analfabetę technologiczną, jednak dozować ten kontakt z rozsądkiem do maksymalnie godziny dziennie.

Podobne artykuły